white-philadelphus:

blacky-smile-rysuje:

‘TF AC – Jack Storm’

pfff… Batman

Imię: Jack Storm

Wiek: 26 Stellarnych Cylki

Frakcja: Autobot (czyż nie widzisz tego zajebiście kontrastującego loga?)

Jack pracuje jako jeden z Gwardzistów Stróżujących w Autobot City. Przed wypadkiem uchodził za spokojnego ale pomocnego bota z przyjaznym nastawieniem. Jednak po wypadku w którym utracił oryginalne optyki charakterek… ‘Lekko’ mu się zmienił.

Jak już mówię o wypadku to wytłumaczę – podczas jednej z misji jego optyki dosłownie zostały wydłubane przez jakiegoś Deceptikona, przy okazji uszkodził mu też gniazda i inne części odpowiedzialne za ten zmysł. Sporo medibotów mu powiedziało, że będzie ślepy do końca życia aż pewnego dnia pojawiła się u niego na chacie Zoey i rzekła krótko – ‘Jak medibot to tylko Steel Plate’. Więc tak, nasza Steel była ostatnią deską ratunku dla niego. I go uratowała no bo to zajebista Medibotka. Nie była w stanie mu przywrócić normalnych optyk ale dostał mocno przerobioną osłonę na twarz dzięki czemu teraz znów widzi. 

Od tamtego czasu Jack ma bardzo wąską grupkę botów którym ufa i przyjaźni się z nimi. Reszcie powie spokojnie ‘byś spierdalał’. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Po wypadku okazało się ile miał prawdziwych przyjaciół a ilu ‘przyjaCIULI’. Chłopaka to podłamało bo nikt nie widział jak bardzo męczył się po całym wypadku. Jedyne co zazwyczaj słyszał to, że ‘dasz radę’ i wypinali na niego dupę, lub tak pierdolili przed całym wypadkiem ‘Ło bo my cię zawsze wesprzemy, stary możesz na nas liczyć, zaufaj nam i sratata’ a po całym zdarzeniu cudownie zniknęli! No któż by się spodziewał.

Dlatego też jego grono przyjaciół jest bardzo, ale to bardzo wąskie. Na pewno należą do niego Zoey, bo to ona podrzuciła mu Steel, oraz jego dowódca grupy Slade podczas tej feralnej misji. A sama Steel Plate? Znamy jej nad wyraz wielki brak zaufania do obcych botów więc znają się tylko na ‘cześć’ i rozmowy o pogodzie. Ale jednak Jack jak ma trafić do medibota to tylko do Steel, o innym nawet nie chce słyszeć.

Tekst napisany z dużą dozą sarkazmu.

I to na tyle moi mili

:V